Krótka odpowiedź
Sprawdzenie akumulatora przed zimą to więcej niż pomiar napięcia. Liczy się prąd rozruchowy (CCA) i rezystancja wewnętrzna, a te pokaże dopiero tester. Najlepiej zrobić to jesienią, zanim chwycą mrozy. W Dziupli u Pitera w Skrzyszowie koło Tarnowa test akumulatora, ładowania i rozruchu jest gratis, z wydrukiem wyniku.
Dlaczego akumulator zimą tak często zawodzi?
Mróz uderza w akumulator z dwóch stron naraz. Osłabia go i jednocześnie dokłada mu roboty, więc zimą wychodzą problemy, których latem nikt nie zauważy. W zimnie reakcje chemiczne w środku akumulatora idą wolniej, przez co oddaje on mniej energii i słabszy prąd niż w ciepły dzień.
A silnik akurat wtedy potrzebuje więcej siły, żeby zapalić. Olej jest gęstszy, a rozrusznik, czyli silniczek, który kręci silnikiem przy odpalaniu, musi się bardziej napracować. Do tego zaraz po wejściu do auta włączasz ogrzewanie szyb, dmuchawę, podgrzewane fotele i światła. Akumulator, który latem jeszcze dawał radę, w mroźny poranek po prostu nie ma zapasu.
Zimą padają głównie akumulatory, które już wcześniej były zużyte albo ciągle niedoładowane. Mróz rzadko psuje dobry akumulator. Raczej bez litości pokazuje, że ten słaby był słaby od dawna.
Po jakich objawach poznać, że akumulator może nie przetrwać mrozów?
Zwykle pierwszy sygnał to wolniej kręcący rozrusznik, najbardziej rano, gdy auto stało całą noc pod chmurką. Silnik w końcu zapala, więc łatwo machnąć ręką. A to jest właśnie ten moment, żeby sprawdzić akumulator, zanim przyjdzie pierwszy porządny mróz.
Niżej najczęstsze objawy, co może za nimi stać i co wtedy zrobić. Jeśli w czasie jazdy świeci kontrolka ładowania, a do tego rośnie temperatura silnika, nie jedź dalej, tylko się zatrzymaj.
| Objaw | Możliwa przyczyna | Co zrobić |
|---|---|---|
| Rozrusznik kręci wolno, „ciężko” | Zużyty lub niedoładowany akumulator, słaby rozrusznik | Zrób test akumulatora i rozruchu |
| Przygasające światła i zegary przy rozruchu | Spadek napięcia pod obciążeniem | Sprawdź prąd rozruchowy i rezystancję |
| Auto nie zapala po kilku dniach postoju | Prąd upływu albo zużyty akumulator | Test akumulatora, potem szukanie upływu |
| Kontrolka ładowania świeci podczas jazdy | Usterka alternatora lub paska | Wyłącz zbędne odbiorniki prądu i jak najszybciej jedź do warsztatu; gdy rośnie temperatura silnika – zatrzymaj się |
| System start-stop przestał działać | Akumulator zgłasza zbyt niski stan naładowania | Sprawdź akumulator, zanim padnie całkiem |
| Biały nalot na klemach | Korozja, słaby kontakt | Oczyść klemy i sprawdź dokręcenie |
Czy sam pomiar napięcia wystarczy, żeby wiedzieć, czy akumulator jest dobry?
Nie. Napięcie mówi głównie o tym, czy akumulator jest naładowany, a nie o tym, czy ma siłę zakręcić silnikiem na mrozie. Naładowany akumulator w spoczynku pokazuje zwykle około 12,6–12,8 V. Wyraźnie mniej sugeruje niedoładowanie.
Kłopot w tym, że zużyty akumulator też potrafi pokazać na multimetrze ładne 12,6 V. Wszystko wygląda dobrze do chwili, gdy przyjdzie obciążenie. Wtedy napięcie leci w dół i rozrusznik nie ma czym kręcić. Żeby ocenić, czy akumulator jest dobry, trzeba zmierzyć prąd i stan jego wnętrza, bo samo napięcie tego nie powie.
Liczą się tu dwie rzeczy. Pierwsza to prąd rozruchowy CCA, czyli prąd, jaki akumulator potrafi oddać na mrozie. Producent podaje go na naklejce jako wartość nominalną, a tester mierzy, ile jest naprawdę. Druga to rezystancja wewnętrzna, czyli opór w środku akumulatora. Rośnie razem ze zużyciem i najlepiej pokazuje, ile życia mu zostało.
Gdy faktyczny CCA jest wyraźnie niższy od nominalnego, a rezystancja wysoka, akumulator może jeszcze jesienią odpalać auto. Pierwszy siarczysty mróz łatwo go jednak pokona. Przy takim wyniku lepiej zaplanować wymianę na spokojnie, niż stać na parkingu pod blokiem o szóstej rano.
Jak wygląda sprawdzenie akumulatora przed zimą w warsztacie?
W warsztacie akumulator sprawdza się testerem, który go obciąża i ocenia jego prawdziwą kondycję. Przy okazji sprawdzamy ładowanie i rozruch. Trwa to krótko. Akumulatora nie trzeba wyjmować z auta.
U nas w Dziupli test akumulatora, ładowania i rozruchu jest gratis dla każdego klienta. Robimy go testerem Magneti Marelli Expert Pro i dajemy wydruk wyniku do zabrania. Na wydruku masz napięcie, prąd rozruchowy nominalny i faktyczny (CCA), rezystancję wewnętrzną oraz ocenę stanu technicznego i stanu naładowania.
Ładowanie jest tak samo ważne jak sam akumulator. Słaby alternator, czyli prądnica, która ładuje akumulator w czasie jazdy, albo luźny pasek sprawią, że nawet nowy akumulator będzie ciągle niedoładowany i szybko się zużyje. W warsztacie to częsty widok: nowy akumulator w aucie, a kłopot z odpalaniem po jakimś czasie wraca. Z rozrusznikiem jest podobnie. Jeśli bierze za dużo prądu, objawy wyglądają jak przy słabym akumulatorze, a wymiana akumulatora nic nie da.
Test najlepiej zrobić jesienią, kiedy przychodzą pierwsze chłodniejsze poranki. Termin najlepiej ustalić przez telefon: 884 688 061.
Jak dbać o akumulator zimą, żeby nie zawiódł w mroźny poranek?
Zimą akumulator najbardziej lubi regularną, dłuższą jazdę i rozsądne gospodarowanie prądem. Kilka prostych nawyków potrafi wyraźnie wydłużyć mu życie.
- Przed odpaleniem wyłącz dmuchawę, ogrzewanie szyb, radio i niepotrzebne światła. Włącz je dopiero, gdy silnik już chodzi.
- Jeżeli jeździsz głównie na krótkich odcinkach, na przykład do pracy i do sklepu, co jakiś czas zrób dłuższą trasę albo doładuj akumulator prostownikiem.
- Klemy, czyli zaciski na biegunach akumulatora, trzymaj czyste i dobrze dokręcone, bo korozja i luz utrudniają przepływ prądu.
- Gdy auto ma dłużej postać, podłącz prostownik z funkcją podtrzymania albo sprawdzaj akumulator co kilka tygodni.
- Nie kręć rozrusznikiem długo bez przerwy. Lepiej zrobić kilka krótkich prób z przerwami, wtedy nie wyczerpiesz akumulatora do końca.
Kiedy wymienić akumulator i jaki wybrać do swojego auta?
Akumulator warto wymienić, gdy test pokazuje wyraźnie obniżony prąd rozruchowy i wysoką rezystancję, nawet jeśli auto jeszcze zapala. Liczy się też wiek. Akumulatory służą zwykle kilka lat, a starszy egzemplarz zimą łatwiej nagle odmówi posłuszeństwa.
Nowy dobieraj według zaleceń producenta auta. Patrzy się na pojemność, prąd rozruchowy, wymiary i rodzaj. Auta z systemem start-stop potrzebują zwykle akumulatora EFB albo AGM. Wstawienie tam zwykłego kończy się szybkim zużyciem i problemami z elektroniką. W części nowszych aut nowy akumulator trzeba jeszcze zarejestrować w sterowniku, czyli zgłosić komputerowi auta, że został wymieniony.
Na miejscu w Dziupli mamy stoisko z akumulatorami VARTA: zwykłymi, EFB i AGM. Po teście możesz więc zapytać o akumulator do swojego auta. Wymiana zawczasu jest zwykle mniej kłopotliwa niż szukanie pomocy, kiedy auto nie odpali w mróz.
Najczęstsze pytania
Czy akumulator może paść bez żadnych wcześniejszych objawów?
Tak, i najczęściej trafia się to przy pierwszym mocnym mrozie. Akumulator bywa już zużyty, a jesienią wciąż odpala bez marudzenia, więc kierowca niczego nie podejrzewa. Potem przychodzi zimny poranek i nagle brakuje mu sił. Test zrobiony zawczasu pozwala to wyłapać, zanim cokolwiek da o sobie znać.
Czy krótkie jazdy po mieście szkodzą akumulatorowi zimą?
Tak. Na krótkiej trasie alternator nie nadąża oddać tego, co poszło na rozruch i ogrzewanie. Akumulator cały czas jest trochę niedoładowany i przez to szybciej się zużywa. Pomaga od czasu do czasu dłuższa jazda albo podładowanie prostownikiem.
Czy mogę sam doładować akumulator prostownikiem?
Tak, dzisiejsze prostowniki automatyczne obsługuje się bez trudu. Ładuj tam, gdzie jest przewiew, z dala od ognia i iskier, i trzymaj się instrukcji prostownika. Jeśli auto ma dużo elektroniki, zajrzyj też do instrukcji samochodu, jak prawidłowo go podłączyć.
Czy po odpaleniu z kabli akumulator jest już w porządku?
Nie zawsze. Kable pozwalają ruszyć, ale nie mówią nic o przyczynie. Akumulator mógł być tylko rozładowany, mógł być zużyty, a może to ładowanie zawodzi. Po takim odpaleniu warto sprawdzić go testerem.
